Nowe odrzutowce

 

 

Wielu z was na pewno chciałoby mieć możliwość podróżowania między najważniejszymi miastami świata w zaledwie kilka godzin. Zanim jednak ludzkość stworzy sieć pociągów podróżujących na poduszce magnetycznej w całkowitej próżni, może minąć sporo czasu. Prędzej rozegracie setki tysięcy losowań, używając do tego bonusu – darmowe spiny bez depozytu za rejestrację.

Na szczęście ludzkość ma gotową infrastrukturę, która co prawda nie polega na poduszkach magnetycznych, ale jest równie komfortowa, jak podróż pociągiem. Mowa oczywiście o samolotach, z których korzystamy już od ponad wieku. Tym razem inżynierowie lotnictwa zapowiadają, że z wielkim hukiem powróci do nas idea naddźwiękowej podróży. 

Wielu z was może pamiętać samolot, który nosił nazwę Concorde. Samolot ten był w stanie latać z prędkością ponad 2000 km/h, co było naprawdę świetnym wynikiem. Został on jednak wycofany z użytku, głównie za sprawą wysokich kosztów utrzymania i dużej ilości zużywanego paliwa. Samolot ten był jednak bardzo innowacyjny i do dziś jest wspominany, jako jeden z najciekawszych projektów cywilnego lotnictwa.

Inżynierowie skupiają się obecnie na stworzeniu odrzutowca, który pozwoliłby na podróżowanie z prędkością mach 2 wybranej garstce osób. Na pewno będą to osoby o zasobnych portfelach. Zasadnicze pytanie brzmi jednak, czy w dobie zielonej energii tego typu pomysły mają sens?

 

  • Przyszłość lotnictwa

 

Jak będzie wyglądała przyszłość lotnictwa po COVID-19? Jest o pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Weźmy jednak pod uwagę kilka czynników, wśród których pierwszym będzie biznes.

Pandemia udowodniła wielu firmom, że przejście do cyfrowego zarządzania zespołami i całymi przedsiębiorstwami jest możliwe. Okazało się, że niektóre konferencje można w całości przeprowadzić za pomocą Zoomu lub Microsoft Teams. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, żeby uczynić z telekonferencji trend. Firmy coraz częściej szczycą się zaoszczędzonym CO2, dlatego też telekonferencje mogą zyskać na wartości i stać się swoistym wyznacznikiem zarządzania XXI wieku. W popularnych raportach dużych korporacji z czasem mogą ukazać się takie rubryki jak telekonferencje zamiast podróży, w których wskazane będzie, ile CO2 zaoszczędziła kadra kierownicza dzięki wykorzystaniu popularnych programów konferencyjnych.

Biznes to również osoby, które bezpośrednio inwestują w linie lotnicze. Pandemia pokazała, że nie jest to biznes odporny na wszelkie zawirowania. Samoloty w przyszłości mogą być całkowicie zarezerwowane dla głów państwa i osób znajdujących się na najwyższych pozycjach korporacyjnych.

Oczywiście nie sposób zignorować zmierzania wielu gospodarek w kierunku zielonej energii. Podróże lotnicze nie są w stanie wykorzystywać odnawialnych źródeł energii w taki sposób, w jaki mogą to robić pociągi. Unia Europejska od jakiegoś czasu wspomina o konieczności zaprojektowania nowych połączeń kolejowych między stolicami państw członkowskich. Wprowadzenie pociągów znacznie szybszych od francuskiego TGV może być gwoździem do trumny wielu linii lotniczych.

Wyobraźcie sobie, że moglibyście z Warszawy dotrzeć do Paryża w ciągu zaledwie 2 godzin. Bardzo często 2 godziny to całkowity czas, jaki musicie spędzić na lotnisku w celu przejścia przez wszystkie procedury związane z lotem. Ponadto w pociągu możecie bez żadnych problemów korzystać z internetu i sieci GSM, co dla biznesu jest bardzo ważne.

Jak widać, przyszłość lotnictwa nie maluje się w kolorowych barwach. Na pewno przez oceany nadal będziemy musieli latać, ale kto wie, może z czasem powstaną połączenia kolejowe wykorzystujące wspomniane wcześniej poduszki magnetyczne w tunelach umieszczonych nad lub pod taflą wody?

Leave a Comment